Artykuły medyczne,  Artykuły zdrowie

Jak rzucić palenie?

Chcę rzucić palenie – słyszę tu i tam.
Rzucanie palenia nie jest łatwe… – mówią palacze.
A co w życiu jest łatwe? – pytam.

Moja historia rzucania palenia:

Rzucanie palenia podejście pierwsze.

Pierwsza próba rzucenia palenia polegała na tym, że ograniczałam stopniowo ilość wypalanych papierosów. Paliłam coraz mniej, to fakt. Kiedy doszłam do ilości trzech papierosów dziennie zdecydowałam, że czas przestać palić.

Rzuciłam palenie!
Wyrzuciłam resztę papierosów do pieca.
Wyrzuciłam zapalniczkę do śmieci.

Po trzech dniach przeszukiwałam kieszenie w poszukiwaniu jakiegoś zapomnianego papierosa a po nieudanych poszukiwaniach wyruszyłam po prośbie do sąsiada.

Rzucanie palenia podejście drugie.

Za drugim razem rozpoczęłam rzucanie palenia nieco inaczej, kupowałam papierosy takie, które mi nie smakowały i takie które były „słabe”.
Paliłam mniej ale cały czas czułam potrzebę zapalenia papierosa.

Po tygodniu rzuciłam całkowicie i tak jak w pierwszym podejściu wyrzuciłam papierosy i zapalniczkę.
Okres niepalenia trwał dwa lata. Po dwóch latach kolega z pracy poczęstował mnie papierosem mówiąc : ” przecież jeden ci nie zaszkodzi, dotrzymaj mi towarzystwa” , to nie był dobry kolega!

Najpierw był jeden, potem dwa a potem paczka, zaczęłam palić jeszcze więcej niż przed rzuceniem.

Rzucanie palenia podejście trzecie.

Trzecie podejście rzucania palenia było najskuteczniejsze, bo trwa do dziś a to już 15 lat.
Tym razem nie bawiłam się w ceregiele, stojąc na tarasie, na świeżym powietrzu (o ironio) stwierdziłam, że g…. mną rządzić nie będzie! Koniec! Kropka!

Co to ma być, że ja dorosły człowiek jestem uzależniona od jakiegoś śmierdziela.
Jak pomyślałam tak zrobiłam, przestałam palić ot tak z marszu.
Tym razem postąpiłam jednak przezorniej gdyż nie wyrzuciłam papierosów a wręcz przeciwnie położyłam wraz z zapalniczką w koszyczku na widocznym miejscu.

Pomyślałam, że jeśli będę miała świadomość iż w każdej chwili mogę sięgnąć do koszyka po zbawienne ziele to będzie mi łatwiej.
I tak było.
Papierosy leżały a ja po nie nie sięgałam i tak zostało do dziś.

Dziś wiem o wiele więcej na temat uzależnień i zdaję sobie również sprawę, że nadal jestem palaczem, choć nie palę już 15 lat.
Najważniejsze to chcieć rzucić palenie i powiedzieć to sobie głośno i otwarcie.

Wiem również że jest wiele skutecznych sposobów na pozbycie się nałogu całkowicie i bezboleśnie, można stosować hipnozę, tabletki typu Desmoxan, autohipnozę, metodę Silvy i wiele innych. Każdy sposób jest dobry jeśli przyniesie oczekiwany rezultat.

Więc rzucajmy palenie od dziś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *