Artykuły medyczne,  Artykuły zdrowie

Wywiad jaki udzieliła Pani Ewa Waszkiewicz Centrum Pracy i Kariery SWPS w Warszawie

1. „Przeszłość: head-hunting” to cytat z Pani strony internetowej. Proszę opowiedzieć, jak absolwentka SGH trafiła do branży „łowców głów”?

Do branży doradztwa personalnego trafiłam przypadkiem. Do końca nie byłam zadowolona z profilu ekonomicznego studiów w SGH i nie za bardzo widziałam siebie na stanowisku związanym z pozyskiwaniem funduszy unijnych (a taki był mój zamiar do IV roku studiów w SGH). Postanowiłam więc pójść na psychologię (nad którą zastanawiałam się już w klasie maturalnej), a w między czasie podjąć pracę, w której mogłabym wykorzystać wiedzę wyniesioną z SGH oraz umiejętności miękkie i predyspozycje psychologicznie (tak czułam intuicyjnie). Doradztwo personalne, rozwijające się w Polsce głównie w obszarze rekrutacji wydawało mi się na tamten czas dobrym rozwiązaniem.

2. Zaczynała Pani od pracy jako Researcher? Jakie były największe wyzwania związane z pracą na tym stanowisku?

Wyzwań na stanowisku Researchera było wiele. Po pierwsze, zostałam rzucona „na głęboką wodę” i po wstępnym, dosyć powierzchownym szkoleniu, pracowałam bez żadnej taryfy ulgowej. Najwięcej pomogły mi koleżanki, szczególnie Iza Skwarek (za co pragnę jej podziękować), która była już doświadczonym Researcherem i często pomagała mi w bieżącej pracy. Dodam, że Researcherzy pracują „bez algorytmu”: każdy pracuje trochę inaczej, ale wszyscy mają dojść do podobnych efektów. Po 2 tygodniach pracy poczułam się pewniej, byłam skuteczna, a projekty były realizowane w czasie. Drugim wyzwaniem było to, że w executive search praca jest nierównomierna: raz są projekty, drugi raz ich nie ma. Wiąże się to z nierównomiernymi dochodami i stresuje (szczególnie jeśli nie ma umowy o pracę, ja byłam zmuszona do założenia działalności gospodarczej). Trzecim i chyba najtrudniejszym dla mnie wyzwaniem były kwestie etyczne. Praca Researchera w każdej firmie wygląda tak: dostajesz wytyczne do projektu; „namierzasz” odpowiednie osoby wykorzystując bazy internetowe; dzwonisz do wybranych osób wykorzystując ich telefony firmowe – przedstawiasz ofertę pracy i prosisz o CV. Pomijając udrękę „wiszenia na telefonie”, wiele osób wykańcza się ciągłymi kłamstwami. Nie ukrywam, że dla mnie to był jeden z głównych czynników, dla których postanowiłam zmienić branżę.

3. Jak wygląda rynek head-huntingu w Polsce? Czy coś zmieniło się w ostatnich latach, i w jakim kierunku będzie się ta branża rozwijać?

Największa zmianą, jaką zauważyłam, to taka, że za moich czasów w tej branży był raczej rynek pracownika. Pamiętam wiele projektów, gdzie trzeba było prosić i „nakręcać” kandydatów do pracy, by w ogóle przyszli na interview – szczególnie w branży finansowej i w IT. Od czasu tzw. kryzysu rynek pracy stał się w wielu sektorach rynkiem pracodawcy. W praktyce oznacza to, że kandydaci do pracy są często traktowani „jak mięso”, a co poniektórzy head-hunterzy urastają w swoim mniemaniu do rangi bogów. Oczywiście miałam też styczność z head-hunterami, którzy starają się postępować na co dzień maksymalnie etycznie. Nie ukrywajmy jednak, że chronią głównie interesy klientów, a dopiero później innych. Istota tej branży zakłada „cwaniactwo” i słabe podstawy etyczne, dlatego nie widzę perspektyw szczególnych zmian jakościowych.

4. Wielu studentów psychologii swoje pierwsze kroki w obszarze HR stawia właśnie w obszarze rekrutacji. Jakie cechy powinien mieć skuteczny researcher a jakie konsultant ds. rekrutacji?

Skuteczny researcher powinien być: analityczny, niezależny, elastyczny, kreatywny, zdeterminowany, odporny na stres. Powinien łatwo ogarniać dużą ilość materiału, wybierać informacje najistotniejsze i odpowiednio wyznaczać priorytety. Powinien także posiadać zdolności aktorskie i nie bać się konfrontacji z demaskującym rozmówcą. U researchera cenna jest również łatwość nawiązywania kontaktu z potencjalnymi kandydatami do pracy oraz umiejętność maksymalnego przyciągania ich uwagi przez kilka minut rozmowy telefonicznej. Jeżeli zaś chodzi o konsultanta ds. rekrutacji to powinien on posiadać dużą empatię oraz zdolność wyczuwania prawdziwych intencji, by w stosunkowo krótkim czasie wysunąć jak najwięcej przydatnych wniosków na temat kandydata do pracy. Konsultant powinien być w wielu agencjach doradztwa personalnego „zwierzęciem sprzedażowym”, by skutecznie pozyskiwać klientów i ich utrzymywać. Dobry Konsultant potrafi także pogodzić dbanie o interesy swojego klienta, własne, swojej agencji oraz kandydatów do pracy. Dla własnego dobra konsultant powinien umieć radzić sobie z dylematami etycznymi oraz mieć taki „pion” własny, by po kilku latach pracy nie dojść do wprawy: każdy cel uświęca środki, byle do celu…

5. Porozmawiajmy teraz o teraźniejszości. Dlaczego zdecydowała się Pani pójść w kierunku doradztwa i coachingu kariery?

Moja droga do obecnego zawodu psychologa skoncentrowanego na doradztwie karier i coachingu kariery wyglądała następująco. Zdecydowałam się przejść z branży doradztwa personalnego do branży szkoleniowej. Nie wiedziałam dokładnie w jakim kierunku podążać, ale chciałam pracować w tzw. miękkim HR. Branża szkoleniowa wydawała mi się ciekawa i nie obarczona tak wieloma problemami natury etycznej. Byłam skuteczna w pozyskiwaniu dużych klientów dla firmy szkoleniowej, ale byłam także w kontakcie z firmą, która poszukiwała doradcy ds. rozwoju zawodowego i postanowiłam spróbować swoich sił w tym charakterze. Ta praca bardzo spodobała mi się i poczułam, że stała się moją pasją, co zauważyli również moi klienci indywidualni. Fakt, że prowadziłam własną działalność gospodarczą ułatwił mi przechodzenie od zleceniodawcy do zleceniodawcy i znalezienie swojego miejsca na rynku pracy. Obecnie pracuję w podobnym charakterze „na swoje nazwisko”, głównie w ramach projektów unijnych.

6. Czym coaching kariery różni się od doradztwa zawodowego?

Według moich obserwacji podstawową różnicą między coachingiem kariery a doradztwem zawodowym jest cel pracy z klientem oraz stopień jego świadomości na rynku pracy. Doradztwo zawodowe jest przeznaczone głównie dla młodzieży wybierającej zawód lub osób bezrobotnych. Coaching kariery jest dedykowany menedżerem i specjalistom (często o bardzo wysokich kwalifikacjach), które gubią się co do swojej ścieżki rozwoju lub potrzebują niezależnego obserwatora i „lustra”. Coach kariery posiada innego rodzaju doświadczenia niż doradca zawodowy, dlatego jego potencjalny wkład np. w rozwój absolwentów szkoły wyższej jest inny.

7. Co poradziłaby Pani osobom, które w przyszłości chciałyby realizować się jako doradca/coach kariery?

Zawód doradcy karier czy coacha kariery jest jeszcze w Polsce nie ukształtowany. Podstawową trudnością jest to, że nie ma wielu kierunku studiów, czy szkoleń, które oddawałyby sens tej pracy. Proszę nie liczyć, że absolwent zarządzania zasobami ludzkimi, czy doradztwa zawodowego będzie przygotowany do pracy w tym charakterze. Nie ma też za wielu firm, które potrzebowałaby takich specjalistów, a nie każdy jest w stanie utrzymać się na rynku jako freelancer. Kolejną trudnością jest to, że praca z osobami na najwyższym szczeblu zarządzania wymaga dojrzałości biznesowej, lekkości w poruszaniu się w obcej tematyce oraz niezmiernego wyczucia w kontakcie ze względu na wysokie wymagania. Młodym osobom jest trudno wejść w rolę doradcy/coacha kariery i być autorytetem dla osób starszych oraz bardziej doświadczonych. Ostatnią trudną kwestią jest to, że jest wiele bylejakości na rynku coachingu i do końca nie wiadomo od kogo się uczyć. Trzeba także samemu sobie wyznaczać drogę ustawicznego kształcenia i mobilizować się do utrzymywania najwyższego poziomu jakości usług. W związku z powyższym osobom zainteresowanym zawodem doradcy karier czy coacha kariery poradziłabym podjęcie praktyk w tym charakterze, a dopiero później zdecydowanie, jak się kształcić formalnie.

8. Jest Pani freelancerem. Jakie, Pani zdaniem, są plusy i minusy pracy w tym charakterze?

Nie będę tutaj zbyt oryginalna. Plusy są następujące: niezależność; poczucie bezpieczeństwa ze względu na brak udziału w grze korporacyjnej; satysfakcja z dobrej opinii; wygrywanie z konkurencją i utrzymywanie się na rynku. Minusy są natomiast takie: nieregularne przepływy pieniężne; brak pewności zleceń; duże koszty utrzymywania własnej działalności (jeśli ktoś ją posiada); potrzeba samodzielnego wyznaczania sobie pułapów rozwoju; działanie często w oparciu o metodę prób i błędów, które może być czasami bardzo kosztowne; dyspozycyjność i tendencja do przedkładania pracy nad życie osobiste…

9. Współpracowała Pani z Centrum Pracy i Kariery SWPS przy autorskim projekcie Coachingu Kariery. Skąd pomysł na ten program i jakie celu mu przyświecały?

Pewnego dnia powstał w moje głowie pomysł pracy na rzecz SWPS, gdy jako studentka Psychologii Intensywnej zżyłam się ze szkołą i postanowiłam coś dla niej zrobić. Z racji mojego zawodu pomyślałam, że najszybciej mogę podjąć współpracę z Centrum Pracy i Kariery, które intensywnie wspiera absolwentów SWPS na rynku pracy. Podjęłam rozmowy z Panią Sylwią Kociszewską i wspólnie wypracowałyśmy koncept programu Coaching Kariery. Cele programu nie odbiegały zasadniczo od celów statutowych CPiK. Najkrócej można je ująć w następującej formule: spowodować, by niepewny coachee przy pomocy coacha jasno określił swoją ścieżkę rozwoju, zaplanował konieczne działania i wzmocnił się na tyle, by konsekwentnie realizować plan rozwoju zawodowego po zakończeniu programu. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że osoby, z którymi pracowałam dobrze sobie radzą na rynku pracy.

10. Jako cel na przyszłość stawia sobie Pani rozwój w kierunku zaawansowanej psychologii i psychoterapii. Proszę przybliżyć naszym czytelnikom te plany?

Zaawansowana psychologia to określenie robocze. Oznacza ono, że w zawód psychologa wpisane jest nieustanne kształcenie oraz zbieranie doświadczeń życiowych. Dzięki temu z biegiem czasu otwierają się nowe horyzonty i możliwości pracy na rzecz ludzi. Jeśli ktoś potrafi w odpowiednim momencie swojego własnego rozwoju podjąć się trudniejszych, bardziej złożonych tematów, po 20 latach pracy zawodowej jest coraz mniej wątków psychologicznych, w których nie czuje się kompetentny działać. Obecnie stosunkowo często zdarzają mi się sytuacje, gdy odsyłam klientów do innych specjalistów, bo uważam, że otrzymają od nich bardziej wartościową pomoc. Mam nadzieję, że za 20 lat częściej inni specjaliści będę odsyłać klientów do mnie…

11. Dla wielu osób ważna jest harmonia pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Co oznacza to w Pani przypadku?

Jestem perfekcjonistką z tendencjami pracoholicznymi, dlatego dużo energii wkładam, by utrzymać harmonię między życiem zawodowym a osobistym. Ważne jest dla mnie, bym szanowała bliskich i poświęcała im dużo uwagi w krótkich momentach, jakie mamy dla siebie. Staram się cieszyć się obecnością na łonie natury oraz „zwykłymi” rzeczami jak rozmowa z panią w kawiarni, obejrzenie fajnego filmu, zrobienie porządku w domu. Pracuję nad równoważeniem sfery fizycznej, umysłowej, emocjonalnej i duchowej, co wciąż jest dla mnie trudnym zadaniem. Moje podejście do harmonii w życiu przewija się zapewnie w mojej pracy z ludźmi, ale staram się przemycać jak najmniej treści stricte osobistych, bo nie służy to osiąganiu samosterowalności przez moich klientów.

 

Ewa Waszkiewicz
Ewa Waszkiewicz – psycholog,coach,trener rozwoju osobistego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *